∆ Routine ∆
Jak zwykle. Dochodzi 2 w nocy. Dokładnie w tym momencie jest 1:46. A ja umieram. Rozlatuję się na kawałki i modlę się o śmierć. Alkohol już w sumie ze mnie zszedł. Może dlatego tak boli mnie głowa? Cholera. Co ja robię ze swoim życiem? Nie skończyłam jeszcze 16 lat. Pije i palę. W sumie bardziej na zmianę. Jak odłożę palenie to rzuca mnie na alkohol. A jeśli długo nie piję to kuszę się na papierosy. Cholera, chcę ich i jednocześnie nie chce. Chcę żeby głowa przestała mnie boleć. Chcę iść spać. Mam dość. Jestem smutna, zmęczona. Jestem tak zestresowana, że nawet mój stres się stresuje... Jeszcze tylko 3 dni do upragnionych ferii. Mam tyle planów... Chciałam spędzić "Walentynki" z chłopakiem ale w Gdańsku jest wykład na temat osobowości psychopatycznej. Bardzo chciałabym pojechać. Z kolei 15 o 10:20 mam pociąg do Katowic. A stamtąd busa do Tarnowskich Gór. Odwiedzam rodzinne strony. Tam się wychowałam. Bytom... Szombierki... Ahh. Potrzebuję tego wyjazdu. Mam serdecznie dość i muszę odpocząć.
Od ponad miesiąca nie mogę sobie poradzić. Jestem zła i zestresowana. Ciągle płaczę i krzyczę na wszystkich. No i alkohol. Mama chce żebym wróciła do leków. Mój boże, jakich? Kiedy nic nie działało... Za 4 minuty będzie druga. Chcę już spać. Chcę móc spać. Chcę odpocząć..
Od tygodnia, może trochę więcej, czuję się bardzo samotna. Jakbym ze wszystkim musiała być sama. Jakbym nikomu nie mogła ufać. Z nikim nie mogę pogadać. Nikt nie rozumie. Jestem tylko ja i moje destrukcyjne myśli. Nawet muzyka nie sprawia przyjemności. Pomijam większość utworów.
Boli mnie głowa i nie mogę spać. Tak wolno mija czas kiedy jesteś sam...
Komentarze
Prześlij komentarz